• Julita · 11.08.2017 07:55:25
  • Cześć wszystkim ! Mam na imię Julita i mam 21 lat . Moja historia jest bardzo skomplikowana a więc :
    Mając 15 lat zaczelam spotykać się z moim chłopakiem oczywiesckd był to mój pierwszy wszyatko było w porzadku dopóki nie zaczął pracować wtedy praca była dla niego najważniejsza był wiecznie zmęczony nigdzie nie chciał wyjeżdżać każde wyjście to pretensje ze ona pracuje i nie ma czasu na odpoczynek z charakteru był domatorem. Ja natomiast gdy on pracował uprawiałam różne aktywności fizyczne bo miałam sporo czasu dla siebie, i w moim życiu pojawił się inny facet zaczelismy więcej gadac później pisac a na samym końcu stwierdziłam ze on może być lepszy od obecnego pomimo tego ze byłam z nim 5 lat. Rodzice bardzo lubili moje byłego i wgl idealny facet idealny zięć bo pracuje itd, naprawde planowałam z nim przyszłość była już rozmowa o ślubie o domu i rodzice byli pewni ze z nim już bede ale jak im powiedziałam ze pojawił się inny i uważam ze chce sprobowac czegoś innego to rodzice wpadli w szał. Ze jestem nienormalna jak idzie się odkochać po 5 latach i rzucić faceta z dnia na dzień dla innego a zwłaszcza dla niego i tu pojawia się problem mój obecny facet nie jest przez nich akceptowany ponieważ nasze mamy miały konflikt parenascie lat temu . Mianowicie była impreza i jego mama całowała mojego tatę a moja mama alurat to widziała . I teraz jest konflikt pomiędzy mną a moimi rodzicami który trwa już 4 miesiące . Rodzice mi powiedzieli a zwłaszcza mama ze mam wybrać albo on albo oni jeżeli wybieram jego to tracę ich na zawsze i nie chca mnie widzieć do końca życia ani nie mam co na nich i na ich pomoc liczyć . I tu pojawia się mega problem kocham tego chłopaka nad zycie pomimo tego ze jestesmy razem 4 miesiące ale znamy się ponad rok mamy wspólne pasje i możemy wszystko robić razem jest to ogromna roznica pomiędzy nim a moim byłym . Nie są mi do szczęścia potrzebne pieniądze moich rodziców, zaczelam w prace w momencie jak mi powiedzieli ze z nim jestem bo odcięli mnie całkowicie od pieniędzy i powiedzieli ze mam się sama utrzymać, ja sobie daje rade nie mam z tym problemu ale w domu mnie wyzywają od zdzi* kur* i szmat ze zrobiłam się latawica bo mnie wiecznie nie ma w domu i traktuje go jak hotel . Prawda jest taka ze mój były mieszkał obok i rodzice wiedzieli co robie gdzie ode a teraz jak się okazuje jest więcej rzeczy do roboty a ze oni nie akceptują obecnego to ja siedzeń u niego i wracam z pracy na chwile do domu i idę do niego, jestem tego typu osoba ze jak kogoś kocham to poświęcam mu swoj czas bo po to go mam zebym go mogła realizować na swoj sposób tym bardziej ze mam 21 lat . Cały czas słucham od rodziców ze obecny nigdy nie przejdzie w ich oczach za to co zrobiła jego matka i za to ze on mnie podrywał jak byłam w związku . Moim zdaniem to wszystko nie trzyma się kupy . Jak to się działo nie było nas na świecie a dwa jeżeli się zakochałam w innym to w obecnym było coś nie tak . Teraz już doszło do tego ze rodzice mi się każą wyprowadzac bo oni latawica i kur*wstwa w domu tolerować nie będą bo nie tak mnie wychowali . I turaj pojawia się główny problem . Nie mam problemu żeby się wyprowadzic ale tez nie chce płacić za mieszkanie bo muszę opłacić studia i pare innych spraw i chłopak chce zebym zamieszkała na jakiś okres z nim tylko ze on mieszka z rodzicami tylko ma do dyspozycji dla siebie całe jedno piętro a później znajdziemy sobie mieszkanie jak zaoszczędzimy . Tylko chodzi o to ze gdyby mieszkał sam od razu bym do niego poszła a jal rodzice się dowiedzą ze poszłam do tej kobiety co tyle namierzania zrobiła to nie wiem co się będzie działo bo mieszkam w małym mieście i prędzej czy później do rodziców dojdzie . Z jednej strony mama powiedziała ze jak z nim bede to ja nic nie interesuje a z drugiej wiem ze może być ciężko . Nie rozmawiam z mama już pod 3 miesięcy tylko jak się kłócimy a zawsze miałyśmy tyle tematów i to był błąd bo wiedziała za dużo i mogła się mieszać a teraz jak jest to wszystko tak skomplikowane to ona nie chce mnie znać . Miałam się wyprowadzac ale stwierdziłam żeby podjąć ostateczna próbę i powiedziec jej ze nie chce się wyprowadzac bo mam sporo wydatków a na mieszkanie nie bede płaciła teraz bo to bez sensu i czy mogę mieszkać dalej u nich ale bede im płacić ale warunek jest taki ze się nie mieszają a jeżeli się nie zgodzą to powiem ze w takim razie pójdę mieszkać do niego . Czy ma ktoś dla mnie jakaś poradę ?
  • dobry jaNEK · 26.08.2017 21:15:40
  • rób co chcesz ale, zastanów się co jest dla cb. najważniejsze prawdziwe uczucie pojawia się tylko raz, i tylko raz będziesz mieć szanse dobrze ją wykorzystać, więc zastanów się nad priorytetami.Więcej się to niezdarzy.

  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.